Kategorie
Bez kategorii

Jak uwolnić się od przeszłości?

Proste kroki, które pozwolą Ci uwolnić się od przeszłośći.

Czy można wogóle uwolnić się od przeszłośći?

Z całą pewnością tak.

Jeśli czujesz, że męczą Cię pojawiające się widma przeszłośći. Jeśli ciągle zadajesz sobie te same pytania dotyczące zdarzeń lub ludzi, którzy pojawili się w Twoim życiu dawno temu

JEŚLI CZUJESZ SIĘ:

Zła na ludzi, którzy cię skrzywdzili …

Sfrustrowana możliwościami, których nie otrzymałaś …

Ograniczona przeszkodami …

Zniechęcona porażkami i niepowodzeniami …

Zawstydzona z powodu błędów, które popełniłaś …

Rozczarowana sobą za dokonywanie „złych” wyborów …

Martwisz się wszystkim, co nie działa w twoim życiu …

to znak, że już najwyższy czas zapomnieć o tym, co było i ruszyć do przodu.

Wiem, że być może powiesz:

 „gdyby to było takie proste!’’

albo

„dobra, tylko jak?’’

Jeśli będziesz czytać dalej to podpowiem Ci jak możesz to osiągnąć.

Co to są widma przeszłości?

Przeszłość może dręczyć nas na wiele sposobów. Może to być pojawiający się żal, że coś zrobiłaś albo odwrotnie żal, że czegoś nie zrobiłaś. Może to być wstyd za własne zachowanie lub ból emocjonalny wywołany przez inną osobę lub doświadczenia. Bolesne doświadczenia, które masz wrażenie jakby odcisnęły piętno na całym Twoim życiu. To dla tego nie poruszasz pewnych tematów, unikasz niektórych ludzi i myślami ciągle wracasz do pewnych faktów z przeszłości. Wpływają one niszcząco na Twój stan psychiczny, bo sama wiesz, że przez to sama się zmieniłaś, choć wcale nie chciałaś. Stałaś się bardziej skryta, nie ufasz ludziom, masz rezerwę. Skumulowane emocje powodują ból fizyczny i wpływają na to jak funkcjonujesz.

Jeśli masz tego dość i chcesz już wyrzucić to wszystko z pamięci to mam dla Ciebie dobrą, ale i złą wiadomość.

 Otóż, jak pewnie wiesz, czasu cofnąć się nie da i ja również na to nic nie poradzę. Nie usunę ich z kalendarza. Dobra wiadomość natomiast jest taka, że możesz zmienić perspektywę odnośnie tego, jak postrzegasz przeszłe wydarzenia. Naprawdę może to nie jest takie proste, ale wierzę, że Tobie się to uda.

Lekcje w naszym życiu.

Nie wiem w co Ty wierzysz, ale ja osobiście wierzę, że każdy z nas ma jakąś misję i lekcję do przerobienia w swoim życiu. Wyobraź sobie, że Ty również ją masz. Jak to sprawdzić? Powiedz, czy jesteś w stanie zauważyć w swoim życiu pewne schematy. Rzeczy, które ciągle spotykasz czy doświadczasz w swoim życiu. Przykładowo: ciągle wiążesz się z niewłaściwym facetem, twoje związki szybko się kończą, awans czy lepsza praca ciągle przemyka Ci po nosem, rodzice czy znajomi ciągle robią Ci te same uwagi….

Jeśli taki schemat trwa do dziś to znaczy , że chyba już najwyższy czas zadać sobie pytanie: Czego mają mnie te doświadczenia nauczyć? Jakie jest ich głębsze znaczenie?

Odpowiedzi na te i inne zapytania odnajdziesz nigdzie indziej tylko w sobie. Bo to, co doświadczasz w życiu jest przejawem tego, co dzieje się w Twojej głowie. Jeśli czujesz się ofiarą i brak Ci pewności siebie zawsze znajdą się tacy, którzy ci o tym przypomną. Może więc czas pomyśleć jakiego rodzaju wyzwaniem jest czy raczej było dane wydarzenie. Może już czas na pewne zmiany? Potraktuj więc przeszłość jako wskazówkę do tego, nad czym musisz popracować. Brak pewności siebie, zbytnia arogancja, nie akceptacja swojej seksualności, zbytnia ufność wobec obcych ludzi. Pomyśl…co to może być…

Nabierz dystansu.

Chciałabym, abyś przestała traktować innych jak wrogów. Postaraj się spojrzeć z dystansu na daną sytuację i zastanów się jaka jest Twoja lekcja? Odpowiedz sobie, co chciała mi ta osoba pokazać. Może coś Cię zraniło, bo jest tam choćby ziarnko prawdy? Tzn., tego co, Ty podświadomie uważasz za prawdę. Może jednak brakuje Ci pewności siebie, może te gorzkie słowa, które usłyszałaś to jest to, co sama o sobie podświadomie myślisz? Nie twierdzę, że jest tak zawsze, ale w pewnych sytuacjach na pewno. Czasem inni najzwyczajniej w świecie wyładowują na Tobie swoje własne problemy. Tak czy siak, nie bierz takich doświadczeń tak osobiście.

Było tak jak miało być…

A co, jeśli powiem Ci, że Twoje życie i twoja ścieżka życiowa była dokładnie taka, jaka być powinna.  Że nawet jeśli zaczęłabyś żyć od nowa to pewne wydarzenia pojawiły by się ponownie. Może pojawili by się inni ludzie, ale sprawili by Ci dokładnie ten sam ból. Zamiast dać plamę na szkolnej dyskotece dałabyś ją na randce w restauracji. Chodzi mi o to, że tu nie chodzi o konkretne wydarzenie czy osobę, ale o to, jak oddziaływały na Ciebie.  Zamiast myśleć Pan Czesiu Kowalski wystawił mnie na randce lub złamał mi serce. Pomyśl, że ten facet na tym etapie chciał Ci coś pokazać. Może, że nie byłaś tak na prawdę gotowa na miłość, że chciałaś, aby ktoś tak na siłe Cię pokochał. Cokolwiek to było musisz to sobie uświadomić.

Ćwiczenie

Wiem, że to, o czym wspomnę poniżej może budzić w Tobie obawy, ale niestety musisz sięgnąć pamięcią do przeszłości. Wrócić do każdej bolesnej sytuacji, przeanalizować ją i przepracować. Dostrzeż wszystkie okoliczności. Poszukaj tego drugiego dna. Jeśli chcesz uwolnić się od przeszłości to wiedz, że naprawdę chcesz to zrobić.

Pozwól, że coś Ci zoobrazuję.

Wyobraź sobie, że idziesz ulicą. Ciągle zerkasz za siebie przez ramię a to z jednej to z drugiej strony. Sprawdzasz czy ktoś idzie, czy ktoś na Ciebie patrzy. I czujesz się niepewnie, czujesz niepokój. Wiesz, że nie możesz się cofnąć bo idziesz w innym kierunku, ale jednak tam zerkasz. Jesteś przy tym nieuważna i nie dostrzegasz tego co jest dookoła. Czyli uśmiechu ludzi, którzy mijają Cię  z naprzeciwka, nie widzisz ręki, która chce Ci pomóc. Kierunek twojej drogi już trochę się zmienił a Ty nawet tego nie zauważyłaś. Odkryłaś, że nie wiesz dokładnie gdzie jesteś bo nie do końca pilnowałaś swojej trasy, nie patrzyłaś przed siebie. A teraz pomyśl przez chwilkę, że tak własnie wygląda Twoje życie jeśli ciągle wracasz to minionych problemów i przykrych zdarzeń. One blokują Cię i Twój rozwój. Często nawet sama nie zdajesz sobie z tego sprawy bo wszystko odbywa się w Twojej podświadomości. Powodują, że tkwisz gdzieś pomiędzy przeszłością a przyszłością. Nie cieszysz się obecną chwilą tak jak powinnaś. Myślę, że czas to zmienić.

Ważne, żebyś wyrobiła sobie taki nawyk już teraz, aby przykre sytuacje, które jeszcze może się zdarzą nie czekały na uleczenie gdzieś za 10 lat. W tym celu gdy jesteś sama zacznij opowiadać sobie dawne historie. Postaraj się odkryć jak najwięcej szczegółów. Czasem, gdy patrzymy na pewne wydarzenia to zdarza nam się wyolbrzymiać pewne rzeczy i skupiać wyłącznie na negatywnych elementach. Ale cały obraz nie jest tylko czarny albo biały. Im więcej elementów , motywów działań innych dostrzesz tym więcej zrozumienia poczujesz.

Jeśli trudno Ci o tym mówić to może łatwiej będzie Ci pisać. Przelej na papier te wszystkie emocje. Musisz je uwolnić. Nie uciekaj od tego. Może nie taki diabeł straszny? Tak dla jasności, nie musisz zrobić to za jednym podejściem. Daj sobie czas. Jeśli otworzysz się na to oczyszczanie z przeszłości to intuicyjnie będziesz wiedzieć co i kiedy masz uleczyć. To samo do Ciebie przyjdzie jeśli przestaniesz przed tym uciekać.

Podam Ci przykład z własnego życia. Gdy zaczęłam zastanawiać się i pisać na temat swojego przeszłego życia miłosnego byłam zdumiona jak pewne uczucia do mnie wróciły. Myślałam , że ogólnie przecież obyło się bez dramatów. Wracając jednak wspomnieniami i  tak pisząc stronę za stroną miałam wrażenie jakbym nadal miała te naście lat i poczułam dokładnie ten sam ból. Brak akceptacji, myślenie, że nikt mnie nie pokocha. Bo kogo – taką szarą myszkę?

 Było to naprawdę intensywne przeżycie i łzy płynęły mi po policzkach. Sama nie wiedziałam co się dzieje. Jak to możliwe, że coś takiego było jeszcze gdzieś w zakamarkach mojej duszy…?!

 Pozwoliłam sobie poczuć te wszystkie emocje, co nie było zbyt przyjemne… Później jednak poczułam spokój i powiedziałam sama do siebie:

“Tak Kasiu. Tak się czułaś, gdy miałaś naście lat. Ale wiesz co, miałaś do tego prawo. Miałaś prawo tak się czuć. Nikt Cię nie wspierał, abyś czuła się inaczej. Nikt nie pomagał ci budować poczucia własnej wartości i pewności  siebie. A teraz odetchnij……. i odpuść. To było kiedyś. Ty byłaś inna”.

 Oczami wyobraźni widziałam siebie i wiesz co…… chciałam móc cofnąć się w czasie, przytulić tamtą siebie i powiedzieć  “Będzie dobrze Kasiu. Jestem przy tobie”.

Uświdomiłam sobie, że moje nastoletnie miłości były tylko niespełnione, bo ja za bardzo pragnęłam, żeby ktoś mnie pokochał i zaakceptował. Tylko, że ja sama się nawet nie lubiłam. Nie czułam, że zasługuję na miłość.

To całe doświadczenie sprawiło, że nie boję się już wspominać przeszłości.  Gdy wracam myślami do tego okresu nie odczuwam już takich silnych emocji.

Odpowiedzialność.

“Trzymanie urazy nie sprawia, że jesteś mocniejsza. Sprawia, że jesteś szorstka.. Przebaczanie nie sprawia, że jesteś słaba. Uwalnia Cię i daję Ci siłę.

Im więcej trzymasz w sobie żalu i pretensji do kogoś tym bardziej odbiera Ci to moc. Aby ją odzyskać warto wziąść odpwiedzialność za swoje życie i swoje decyzje. Ostatecznie to jednak Ty sama je podejmowałaś. Owszem, może ktoś żle Ci podpowiadał czy doradzał. Może szantażował emocjonalnie, ale to jednak Ty działałaś lub nie działałaś. Może właśnie unikałaś odpowiedzialności. Może bałaś sie podjąć decyzję czy zaryzykować, więc nie podejmowałaś jej wcale. Gdy zła decyzja przyniosła Ci więcej szkody niż pożytku łatwiej było obwinić kogoś innego.

Przyznaj przed sobą swoją słabość i zaakceptuj to. Co najważniejsze, zaakceptuj siebie taką jaką byłaś kiedyś, w tamtych okolicznościach. Nie oznacza to, że nadal taka jesteś.  Pamiętaj w każdej chwili możesz zmienić siebie. Nie jesteś swoją przeszłością i tym kim byłaś, ale dzięki przeszłości stałaś się tym, kim jesteś teraz. Jeśli lubisz siebie to świetnie. Jeśli nie, to podejmij wysiłek by to zmienić. Czasem to ktoś inny sprawia Ci ból ale to Twoja odpowiedzialność uleczyć się z tego. Jako dorosła jesteś w stanie podejmować decyzje, które nie byłaś w stanie jako dziecko.

Okarz więcej zrozumienia i współczucia.

„Nie ma znaczenia skąd przychodzisz.

Wszystko, co ma znaczenie, to gdzie podążasz.”

Brian Tracy

Pamiętaj , że masz prawo popełniać błędy jak każdy inny człowiek. Wykarz sobie więcej zrozumienia i współczucia. Spójrz na siebie tak, jak patrzyłabyś na swoją przyjaciółkę. Wybacz sobie wszystkie pomyłki, złe decyzje, nawyki. To wszystko, z czego nie jestes do końca dumna. Jak dla mnie było to dużo trudniejsze zapomnieć o własnych błędach niż wybaczyć komuś innemu. Może tu jest nadzieja. Ludziom czasem łatwiej przychodzi wybaczyć komuś niż sobie. Może więc nie warto tak zadręczać siebie rzeczami, którzy inni nawet nie pamiętają.

Może uda Ci się nawet wykazać też zrozumienie dla tej drugiej osoby. Im więcej żalu będziesz dusić w sobie tym gorzej dla Ciebie. W ten sposób dajesz tej osobie siłę i władzę nad Twoim życiem. Może warto tak poprostu jej odpuścić i niech podąża swoją drogą.

Pogodzenie się z przeszłością nie jest prostym zadaniem. Jeśli jednak wiesz, jakie kroki musisz  zrobić i jesteś zdecydowana podjąć wyzwanie jestem przekonana, że Ci się uda.

Dla przypomnienia:

       1.Zmień swoją perspektywę na temat przeszłości, bo

  • Przykre doświadczenia to lekcje, dzięki którym się rozwijasz
  • Ludzie, których spotykasz wskazują Ci rzeczy, nad którymi warto popracować
  • Otwórz się i pozwól sobie naprawdę przeżyć emocje z bolesnych momentów z przeszłości
  • Weź odpowiedzialność za swoje życie i podjęte wybory życiowe
  • Okarz zrozumienie oraz współczucie sobie i innym

I wreszcie…

  • Wybacz sobie i innym – zostaw przeszłość za sobą

Jeśli odpuścisz sobie przeszłość i wyciągniesz wnioski z historii, jesteś o krok bliżej do pomyślnej przyszłości. Możesz teraz skupić się na sobie i rozpocząć nowy etap w swoim życiu.

Czy jesteś gotowa na wdrożenie tych kroków w swoim życiu?